poniedziałek, 11 stycznia 2010
O dziwo o PNA nie napiszę. Nie teraz. Ta notka poświęcona będzie wczorajszemu remisowi. Każdy interesujący się Premiership pewnie wie jaki padł wczoraj wynik na St Andrew's. Remis to dla mnie kompromitacja. Nie interesuję mnie, że Birmingham zaskakuje w tym sezonie i inne tego typu banały. W końcu to my jesteśmy mistrzami Anglii i takich grajków jak Ci z Birmingham powinniśmy zjadać na śniadanie. A tu męczyliśmy się jak koń pod górkę. Sądziłem, że porażka z Pawiami to wypadek przy pracy, ale niestety myliłem się. Brakuje nam kluczowych zawodników i od razu gramy piach. Niestety Premiership to nie Ekstraklasa i grając jak Wisła nie wygramy ligi. Rywale są zbyt silni. Strasznie zawiodłem się na naszych piłkarzach. Jedyni pozytywni to Kuszczak, Evra i Valencia. Polak zagrał bardzo dobry mecz, Evra jak zwykle był wszędzie. Podobnie Valencia. Nie rozumiem czemu nie zagraliśmy dwoma napastnikami i czemu później zamiast Owena wszedł Diouf? Nie udał się Senegalczykowi/Norwegowi debiut. Wielki minus dla Wesa Browna. Kolejny raz strasznie agresywnie grał, a i popełniał dużo błędów. Rozczarował mnie też Paul Scholes. Cóż, trzeba przyjąć do wiadomości, że Złote Pokolenie długo już nie pociągnie. Ale co po nich?
niedziela, 03 stycznia 2010
To już dziś. Już dziś na Old Trafford przyjedzie stary znajomy. Będzie to pierwszy mecz z "Pawiami" od 2004 roku, gdzie doszło do remisu. Ogólnie Leeds nie ma dobrych wspomnień z Old Trafford, ostatni raz wygrali tu w 1981 roku! Czerwone Diabły są w niezłej formie, wygrali 7 z 9 ostatnich spotkań. W niezłej formie są Pawie, są niepokonani od 15 spotkań. Leeds w zeszłym sezonie odpadło właśnie w trzeciej rundzie Pucharu Anglii. Przegrali z Histon. Ogólnie Pawie mają problem z przejściem trzeciej fazy FA Cup od roku 2003. Do składu United wracają Scholes i Neville. Niestety zabraknie Rio Ferdinanda, szkoda bo Leeds to jego poprzedni klub, na pewno dodało by to smaczku tej rywalizacji. Chyba nikt nie oczekuje sensacji, różnica klas jest z byt duża, choć może to nie najlepszy argument. "Czerwone Diabły" są ostatnio w wyśmienitej formie i zwycięstwo z odwiecznym rywalem było by świetnym rozpoczęciem nowego roku. A więc Come on Red Devils!
poniedziałek, 13 lipca 2009
![]() Źródła SkySports donoszą, że Tevez już dziś może zostać piłkarzem klubu z gorszej części Manchesteru... Argentyńczyk który przez dwa lata był ulubieńcem kibiców na Old Trafford teraz zagra w znienawidzonym City... Gorszy był by tylko transfer do Liverpoolu. Wszyscy znamy Teveza. Waleczny napastnik zawsze grający na 100%. Z niezrozumiałych mi przyczyn włodarze z Old Trafford nie zdecydowali się go wykupć, a więc Carlos został bez klubu. Niestety, krótko po odejściu zaczął krytykować Sir Alexa. Mówił, że uwielbia fanów, ale Ferguson jest bee. Jednak jeśli tak kocha fanów czemu chce się wiązać z City? Od początku nie chciałem by Argentyńczyk odszedł. Uważam, że jest lepszym zawodnikiem niż Berbatow. Niestety w klubie mają inne zdanie. Strasznie szkoda będzie mi jeśli dołączy do City, klubu którego szczerze nie znoszę. Gdy decyzja zapadła, łudziłem się, że zmieni ligę, może Hiszpania? Pewnie świetnie by się tam spisał, a znalazły by się tam klub na poziomie, gwarantujący Tevezowi eurpejskie puchary. To pewnie dziecinne, ale nie życze mu powodenia w City. Ani w "The Reds". Info z ostatniej chwili, z SkySports - Adebayor na celowniku City. Czyżby jednak Tevez nie chciał tam grać?
środa, 08 lipca 2009
Nie skączyłem swej serii o następcy Ronaldo, a Ferguson i spółka już go kupili. Tak jak się wszyscy spodziewali do klubu dołączył Valencia. Choć może to nie być koniec, od kilku dni mówi się o Francuzie, Obertanie. Kwota za tego utalentownego piłkarza wydaje się śmieszna i sądze, że nawet kluby z Championship mogłyby sobie na nieg pozwolić. "Czerwone Diabły" miały by zapłącić tylko 3 miliony euro. Chłopak wydaję się warty ryzyka, chodzą plotki, że jest już po testach medycznych. Laurent Blanc uważa, że może to być dobry ruch w jego karierze. Francuz nie wątpliwie będzie groźnym rywalem dla Naniego. Może to mieć dobry wpływ na Portugalczyka który jak na razie nie spisuje się dobrze na Old Trafford.
Jak pewnie większość już wie nowym piłkarzem United jest Michael Owen. Transfer nieoczekiwany. Mam mieszane uczucia co do niego. W końcu to wychowanek największego rywala, Liverpoolu, najelpsze lata w swojej karierze spędził właśnie tam. Jednocześnie to świetny napastnik, szkoda, że często łapie kontuzje. Na pewno w Azji koszulki z jego nazwiskiem będą hitem ;)
niedziela, 21 czerwca 2009
Pomysł na tę serię urodził się w mej głowie niedawno. Wystarczyło, że przeczytałem jeden post takiego praffdizwego kibca na pewnym forum. Uznałem, że warto się takimi kwiatkami podizelić. Zacznijmy więc.
Numer 1 ![]() Numer 2 - "Roger Nigdy nie będzisz Polakiem !!!!!!" ![]() Numer 3 - co autor miał na myśli? ![]() Więcej już wkrótce ;).
wtorek, 16 czerwca 2009
![]() Frank Ribery to kolejny kandydat na następce Cristiano. Francuz ma 26 lat i od dwóćh lat jest piłkarzem Bayernu. W jego barwach rozegrał 56 spotkań strzelając 20 goli. Ribery jeszcze przed przejściem do stolicy Bawarii był łączony z United. Nietyllko z klubem z Old Trafford, pół Europy chciało go w składzie. Dziś te zachcianki odrzywają. Najmocniej w Manchesterze, Londynie i Barcelonie. Mówi isę też o Realu, ale Bayer twierdzi, że klub Pereza nie złożył oferty. Jednak nikt w Monachium nie chce się pozybywać tak wartościowego piłkarza. Podobno niedawno odrzuconą tam bardzo dobrą oferte z United. Kwota miała być większa niż ta za którą Real chce pozyskać Ronaldo. Myśle, że prawie każdy wie jak świetnym zawodnikiem jest Francuz i chyba nie ma wątpliwości, że Bundesliga nie jest szczytem jego mo.zliwości. Zawodnik któy idealnie nadawałby się na następce Portugalczyka. Niestety Ribery nie chce się przenosić do Anglii z powodu... pogody. Takie przynajmniej chodzą plotki.
poniedziałek, 15 czerwca 2009
Po odejściu Ronaldo(które nie jest oczywiście jeszcze pewne, ale bardzo możliwe ;)) możliwe, że kolejną wielką gwiazdą która miałą by zamienić Anglię na Hiszpanię ma być Fabregas. Podobno bardzo możliwe jest, że jeszcze tego lata powróci do Barcelony. Od pewnego czasu odejść chce Drogba, a największe gwizdy takie jak Ribery czy Villa nie mają ochoty przenieść się na Wyspy. A więc czy potęga Premiership dobiega końca?
Wiadomo, że nic nie trwa wiecznie i musi kiedyś nastąpić taki dzień gdy Premiership nie będzie już najlesza i najbogadszą ligą świata. Czy ten dzień się zbliża? Można by się tego obawiać. W nowym budżecie rząd Wielkiej Brytanii wprowadizł 50% podatek dla najbogadszych. Sport.pl upatrywał w tym jeden z powodów dlaczeog Cris odchodzi. Taki podatek może przestraszyć wielkie gwiazdy, bo powiedzy szczerze, toć to złodziejstwo jest. Zapewne możliwa utrata wielkich gwiazd doprowadizć może do utraty fanów, np tych z Azji, a to głównie oni kupują koszulki i inne gadżety klubowe. To dla kibiców z tamtej części świata kluby jeżdżą na tournee. Jednak dla wielu kibiców, może ot być paradoksalnie dobra rzecz. Wielu sezonowców już teraz pewnie "zakochuje" się w Realu. Kluby Premiership stracą tych irytujących, często spotykanych w internecie "kibiców", z którymi sensowna dyskusja jest nie możliwa. Nie wolno też przesadzać, a jedna jaskółka(Ronaldo) wiosny nie czyni. Nic nei jest pewne, możliwe, że Fabregas wcale nie będzie chciał zostawić Londynu dla Barcelony, a Ribery uzna, że deszczowa Anglia nie jest taka zła. Trzeba pamiętać, że kluby w Premeirship cały czas są w czołówce Europy, i nie sądze by to się zmieniło.
niedziela, 14 czerwca 2009
Sprawa Ronaldo ma się zakończyć do końca miesiąca, a więc klub będzie miał czas na znalezienie zastępcy. Możliwe, że nie będzie to żadne z wymienianych przez media piłkarzy, a Sir Alex znów wszystkich zaskoczy kupując jakiegoś nieznanemu nam piłkarza, nawet za dużą kasę. Może następcą zostanie Serb, Tośić, kupiony zimą który zagrał już dwa mecze? Jednak na razie możemy troche pospekulować o możliwych transferach. Na pierwszy ogień idzie Antonio Valencia z Wigan. Ekwadorczyk zagrałz Polską na Mundialu w 2006 roku, a MUFC interesuje się nim już conajmniej rok. "Luis Antonio Valencia Mosquera (ur. 4 sierpnia 1985 r. w Nueva Loja) - ekwadorski piłkarz występujący na pozycji bocznego pomocnika w Wigan Athletic. Mierzy 180 cm wzrostu, waży 78 kg." Tyle mówi nam polskojęzyczna Wikipedia. Dowiadujemu się też, że od 2005 roku w kadrze zagrał 35 spotkan, a przed transferem definitywnym w Wigan spędził dwa sezony na wypożyczeniu z Villarreal. W tym sezonie rozegrał 38 spotkań i strzelił 6 goli. BBC donosi, że United chcezłożyć ofertę, a Wigan chtnie sprzeda piłkarza, oczywiście za właściwą cenę. Mówi się o kwocie 17.5 milionów £. Prezes Wigan mówi, że United rozmawiało z nim o Valencii już od 3 miesięcy, więc klub brał pod uwagę odejście Ronaldo. Valencia podobnie jak Ronaldo, też często popisuje się trikami, czy jednak ma potencjał do stania się zawodnikiem lepszym, albo chociaż równym Portugalczykowi? Niestety ja mam co do tego wątpliwości, nie wiem czy nie lepiej byłoby się skupić nad szlifowaniem Naniego lub kupieniem kogoś droższego.
Po wyborze Pereza na stanowisko nowego prezydenta Realu wiele w Madrycie zaczeło się dziać. Właściwie to w całym świecie piłkarskim zaczeło się dziać. Pan Florentino nie zrezygnował z ideii Galacticos. Powrócił do niej, niezwykle szybko dokonał pierwszego mega transferu. Oto Kaka zdecydował, że zostawi Mediolan i przeniesie się do stolicy Hiszpanii. Wtedy uznałem, że Ronaldo zostanie w Manchesterze, ale okazuje się, że nie. Perez ma kasę i daje za Portugalczyka 80 milionów funtów. Głupiec tej oferty by nie przyjął, bo wiadomo, że Cris od dawna chce zmienić otoczenie. Teraz to chyba ostatni dzownek bo dizeki "genialnemu" pomysłowi rządu płaciłby teraz 50% podatki...
Słowa Jaggera "You Can't Always Get What You Want" są chyba Perezowi nie znane, już teraz ma zamiar kupić Villę, ale czy taki super ofensywny zespół da sobie radę? Czy Ronaldo, Kaka, Villa, Raul i inne z obecnych giwazd Królewskich będą w stanie współpraocwać? Nie można też zapomnieć o defensywie, a w poprzedniej kadencji Perez nie zwracał na to uwagii. Teraz ma to isę zmienić, a nowy szkoleniowiec chce by Perez sprowadził Evrę lub Clichiego. Pod znakime zapytania stoją wychowankowie szkółki Realu. Z nieznanych mi przyczyn młodzi piłkarze zasilają zespoły rywalii, a nie Królewskich. Był czasy gdzie w każdym klubie La Liga grał choć jeden wychowanek Realu. skoro Perez ma na celowniku tylu zawodników to Ci młodzi mogą rczej zapomnieć o graniu. |
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi które czytam:
Moje:
Tu dyskutuje:
![]() |